Archiwa tagu: smarowidła

Pasta z kaszy jaglanej i jajek


Cześć Ludzie,

Nag champa odpalona i mogę zabierać się za robotę. Kolejne smarowidło do chleba 🙂

Pastę serwuję również dla moich gości kochanych na Ceremonii Masażu Mocy.

Nie potrafię się bez nich obejść 😛

Potrzebujemy  do tego:

1 szklankę ugotowanej kaszy jaglanej 

4 jajka

1 -2 łyżki oliwy z oliwek lub winogron

szczypiorek według uznania

sól,pieprz, kurkuma, 

Kaszę wkładamy do wysokiego kubka, najlepiej od blendera.

pasta z kaszy jaglanej z jajem4 irn

Dodajemy oliwę przyprawy i blendujemy na jednolitą masę.

Jaja siekamy

jaja irn kuchnia

na drobniesze kawałki i wrzucamy do kubka i blendujemy razem z kaszą.  w międzyczasie siekamy szczypiorek.

szczypiorek irn kuchnia

Tak wymieszane składniki łączymy z pokrjonym szczypiorkiem ale już nie blendujemy tylko mieszamy widelcem.

pasta z kaszy jaglanej z jajem irn

Wkładamy do lodówki na kilka godzin. Po tym czasie możemy śmiało jeść 🙂 Podajemy z chrupkim pieczywkiem i pomidorem 🙂

pasta z kaszy jaglanej z jajem2 irn

Smaczengo !

Eos


 

Pasta ze słonecznika z ziołami


Cześć Kochani,

zakochałam się w pastach do chleba ze słonecznika 🙂 Są poprostu super! Dziś przedstawię Wam pastę z ziołami.

Robi się ją bardzo łatwo, pod warunkiem, że mamy dobry blender ale po namoczeniu słonecznika to i blender o słabej mocy sobie poradzi 🙂

Do wykonania pasty potrzebne będzie :

1 szklanka słonecznika 

1 – 2 łyżki oliwy z oliwek albo winogron

garść świeżej pietruszki

garść świeżej bazyli

garść świeżego oregano

2 łyżki koncentratu pomidorowego

sól, pieprz, imbir suszony, kurkuma, 

Słonecznik wkładamy do wysokiego kubka, najlepiej takiego od blendera. Zalewamy przegotowaną wodą tak aby zakryty był cały słonecznik, ja leję centymetr ponad masę. Zostawiamy najlepiej na całą noc ale 2-4 godziny też dadzą radę aby zmiękczyć nasz słonecznik 🙂

pasta ze słonecznika irn

Po namoczeniu, jeśli słonecznik nie wchłonoł całej wody, to należy ją odlać. Dodajemy oliwę i blendujemy. Zioła siekamy (ja akurat nie posiekałam i żałowałam tego strasznie 😉 bo się męczyłam z frędzlami pietruszki 😛 )

pasta ze słonecznika irn z ziołami

i dodajemy do kubeczka, dorzucamy po szczypcie przypraw i wszystko blendujemy na jednolitą masę. Sprawdzamy smak i jeśli zachodzi taka potrzeba doprawiamy do polepszenia smaku. Tadam! Gotowe! Możemy się zajadać! 😀

Czasem udaje mi się schłodzić w lodówce i dopiero jeść taką pastę ale najczęściej kończy się tak, że jem ryżowego wafla już odrazu! 😀

Życzę udanych eksperymentów i smacznego!

Eos

Ps. W stercie zdjęć zagineły mi zdjęcia z pastami 🙁 Wybaczcie, postaram się jak najszybciej je uzupełnić :*