Archiwa tagu: pierogi

Ciasto na pierogi.

pieroggio-kuchnia-irn-jpg6Cześć,

tutaj szybki przepis na ciasto na pierożki 🙂

Składniki Na Ciasto:

1 kg mąki pszennej

1 jajko

0.5 szklanki oleju 

ok 2 szklanek gorącej wody ( ja daję gorącą dzięki temu ciasto jest sprężyste i szybko się wyrabia)

płaska łyżeczka soli

Przygotowanie ciasta na pierogi.

Wyciągamy stolnicę. Mąkę wysypujemy na stolnicę (ja lubię przesiać zawsze i do wszystkiego, natlenia się pięknie i zawsze wszystko wychodzi pyszne ) Wbijamy jajo, sypiemy soli, wlewamy olej i zaczynamy mieszać, dolewając powoli gorącej wody. Uważajcie na dłonie żeby sobie ich nie poparzyć. Dlatego róbcie to powoli a na pewno dobrze się wszystko skończy. Wodę wlewajcie stopniowo, bo może u Was być tak, że nie wykorzystacie całej ilości wody, ale może zdarzyć się tak, że będziecie musieli dolać więcej niż to co podałam. Wszystko zależy… nie wiem od czego 😉 Musicie po prostu robić i sprawdzać i tyle. No to jak już uda Wam się wszystko połączyć w jedną masę, to wyrabiacie ciasto kilka minut aby nabrało sprężystości. Jeśli o mnie chodzi i o moją masę to nie musiałam podsypywać mąką gdyż gorąca woda i olej spowodowały, że ciasto się nie klei do rąk i stolnicy.

Pozdrawiam

EosCris

Pierogi Z Kapustą I Grzybami


pieroggio-kuchnia-irn-jpg3

Cześć czołem Ludziska!

Dziś zapodam Wam przepisik na pyszne pierożki z kapustą i grzybami :D. Ulubione pieroggio mojej córci 😉 Nie będę mówiła ile potrafi zjeść podczas gdy je „produkuje” 😉  Z racji tego, że nigdy nie miałam cierpliwości do klejenia pieroggio to robiłam je dosłownie 2 razy w życiu 😀 ale nadszedł czas gdy  popracowałam nad moją cierpliwością i mogłam się ze spokojem w sercu zabrać za tą ciekawą pracę :p

Korzystam z przepisu mojej kochanej mamci, która pieroggio robi dosłownie w mig i przez całe swe życie zrobiła ich pewnie z milion albo i więcej 😉 To jest przepis na typowe świąteczne pierogi z kapustą, gdyż tylko w takiej wersji smakują nam najbardziej.  Ta wersja zawiera zdecydowanie mniejszą ilość grzybów niż daję na święta ale zapewniam Was, że też są spox!

Dobra bo jak zwykle za dużo gadam a za mało pisze o tym co trzeba 😉

Więc…

Potrzebujemy:

Składniki Na Ciasto:

1 kg mąki pszennej (z innej jeszcze nie robiłam i nie wiem jaki będzie rezultat)

1 jajko

0.5 szklanki oleju 

ok 2 szklanek gorącej wody ( ja daję gorącą dzięki temu ciasto jest sprężyste i szybko się wyrabia)

płaska łyżeczka soli

i u mnie jeszcze króluje wszędzie antyrakowa kurkuma ( daję ją prawie do każdej potrawy, tak jak imbir 😉 ) Ciasto nabierze pięknego żółtego koloru.

Składniki Na Farsz:

ok 1 kg kapusty kiszonej 

ok 300 g grzybów suszonych ( grzybów można dać mniej lub więcej w zależności od upodobań smakowych)

2 cebule średniej wielkości

ziele angielskie, liść laurowy(bobkowy), pieprz, sól, cukier

No to zabieramy się za brudną robotę 😀 Ubieramy fartuch, jak macie of course, ja nie mam więc ubierać nie będę 😉

Jeśli chodzi o farsz do pierogów, mama moja kochana zaleca przygotować go dzień wcześniej aby nabrał smaku. Tak też uczyniłam. a Wam zaraz napiszę, jak go przygotować.

Przygotowanie farszu do pierogów.

Cebulę obrać, drobno posiekać i zeszklić na oliwie. Kapustę (jak mocno kwaśna to przepłukać pod bieżącą wodą) drobno posiekać i wrzucić do zeszklonej cebuli. Wrzucić liść laurowy, ziele angielskie, trochę cukru podlać szklanką wody i dusić na wolnym ogniu pod przykryciem aż kapusta zmięknie i zmieni kolor na ciemniejszy. Pamiętajcie o wyjęciu liścia laurowego z kapusty bo może zgorzknieć, a poza tym w pierogach nie będzie nam on potrzebny 😉
Grzyby wypłukać, zalać ponownie wodą i gotować pod przykryciem aż zmiękną. Po ugotowaniu wodę wylać, grzyby zmielić i dodać do kapusty.

pieroggio-kuchnia-irn-jpg7
Wszystko razem dobrze wymieszać aż wszystkie składniki się ze sobą połączą i sprawdzić smak. Dodać pieprzu i w razie potrzeby dodać  cukier. Całość ma mieć winny smak. Zresztą, przyprawiacie tak, żeby Wam smakowało. Bo Wy to będziecie jeść i znacie swoje smaki.

Gdy już to macie ogarnięte to możecie zabrać się za robienie ciasta.

Przygotowanie ciasta na pierogi.

Wyciągamy stolnicę (której też nie mam ale jak Wy macie to wyciągajcie ). Mąkę wysypujemy na stolnicę (ja lubię przesiać zawsze i do wszystkiego, natlenia się pięknie i zawsze wszystko wychodzi pyszne. No!) Wbijamy jajo, sypiemy soli, wlewamy olej i zaczynamy mieszać, dolewając powoli gorącej wody. Uważajcie na dłonie żeby sobie ich nie poparzyć. Dlatego róbcie to powoli a na pewno dobrze sie wszystko skończy. Wodę wlewajcie stopniowo, bo może u Was być tak, że nie wykorzystacie całej ilości wody, ale może zdarzyć się tak, że będziecie musieli dolać więcej niż to co podałam. Wszystko zależy… nie wiem od czego 😉 Musicie po prostu robić i sprawdzać i tyle. No to jak już uda Wam się wszystko połączyć w jedną masę, to wyrabiacie ciasto kilka minut aby nabrało sprężystości. Jeśli o mnie chodzi i o moją masę to nie musiałam podsypywać mąką gdyż gorąca woda i olej spowodowały, że ciasto się nie klei do rąk i stolnicy.

Gdy przygotowaliśmy już wszystko, to zabieramy się za klejenie pierożków.

Najpierw jednak jedna z ważnych czynności to jest rozwałkowywanie ciasta.
Odrywamy  kawałek ciasta a resztę przykrywamy ściereczką aby nie wyschła. Oderwany kawałek formujemy w kulkę, rozpłaszczamy go na stolnicy i zaczynamy rozwałkowywać.

pieroggio-kuchnia-irn-jpg6

Pamiętajcie że ciasto należy rozwałkować cienko, ale nie za cienko, żeby się nie po rozrywało podczas klejenia pieroggio.

Jeśli robicie pierogi tak jak ja, czyli powiedzmy, że po raz pierwszy, to musicie sami sobie wypracować metodę. Dla chcącego nic trudnego 😉 Jak ja dałam rade, to wierzę, że i Wy dacie!
Gdy ciasto będzie już rozwałkowane, to bierzecie kubek, szklankę, okrągła foremkę do wycinania ciastek i wykrawacie kółka z których potem ukleicie pierożki. Resztę ciasta ściągacie i wkładacie pod ściereczkę, do wykorzystania potem.

pieroggio-kuchnia-irn

Jak już narobicie kilkanaście pierogów, to w międzyczasie, bierzecie średniej wielkości garnek, wlewacie do niego wodę, wsypujecie sól i trochę oliwy.

pieroggio-kuchnia-irn-jpg5

Czekacie aż zacznie wrzeć i wrzucacie swoje dzieła sztuki. Zamieszajcie łyżką cedzakową aby nie przywarły do dna garnka i czekajcie aż wypłyną na powierzchnię. Wtedy zmniejszcie ogień pod garnkiem i pogotujcie kilka chwil. Wyjmijcie na talerze i możecie śmiało jeść.

My nie lubimy żadnych dodatkowych zasmażek więc jemy gorące prosto z wody a na drugi dzień odsmażamy na patelni na oliwie. Każda wersja jest spoko.

Wasza oddana gaduła
EosCris