Archiwa kategorii: Wegetariańskie

Pierogi Z Kapustą I Grzybami


pieroggio-kuchnia-irn-jpg3

Cześć czołem Ludziska!

Dziś zapodam Wam przepisik na pyszne pierożki z kapustą i grzybami :D. Ulubione pieroggio mojej córci 😉 Nie będę mówiła ile potrafi zjeść podczas gdy je „produkuje” 😉  Z racji tego, że nigdy nie miałam cierpliwości do klejenia pieroggio to robiłam je dosłownie 2 razy w życiu 😀 ale nadszedł czas gdy  popracowałam nad moją cierpliwością i mogłam się ze spokojem w sercu zabrać za tą ciekawą pracę :p

Korzystam z przepisu mojej kochanej mamci, która pieroggio robi dosłownie w mig i przez całe swe życie zrobiła ich pewnie z milion albo i więcej 😉 To jest przepis na typowe świąteczne pierogi z kapustą, gdyż tylko w takiej wersji smakują nam najbardziej.  Ta wersja zawiera zdecydowanie mniejszą ilość grzybów niż daję na święta ale zapewniam Was, że też są spox!

Dobra bo jak zwykle za dużo gadam a za mało pisze o tym co trzeba 😉

Więc…

Potrzebujemy:

Składniki Na Ciasto:

1 kg mąki pszennej (z innej jeszcze nie robiłam i nie wiem jaki będzie rezultat)

1 jajko

0.5 szklanki oleju 

ok 2 szklanek gorącej wody ( ja daję gorącą dzięki temu ciasto jest sprężyste i szybko się wyrabia)

płaska łyżeczka soli

i u mnie jeszcze króluje wszędzie antyrakowa kurkuma ( daję ją prawie do każdej potrawy, tak jak imbir 😉 ) Ciasto nabierze pięknego żółtego koloru.

Składniki Na Farsz:

ok 1 kg kapusty kiszonej 

ok 300 g grzybów suszonych ( grzybów można dać mniej lub więcej w zależności od upodobań smakowych)

2 cebule średniej wielkości

ziele angielskie, liść laurowy(bobkowy), pieprz, sól, cukier

No to zabieramy się za brudną robotę 😀 Ubieramy fartuch, jak macie of course, ja nie mam więc ubierać nie będę 😉

Jeśli chodzi o farsz do pierogów, mama moja kochana zaleca przygotować go dzień wcześniej aby nabrał smaku. Tak też uczyniłam. a Wam zaraz napiszę, jak go przygotować.

Przygotowanie farszu do pierogów.

Cebulę obrać, drobno posiekać i zeszklić na oliwie. Kapustę (jak mocno kwaśna to przepłukać pod bieżącą wodą) drobno posiekać i wrzucić do zeszklonej cebuli. Wrzucić liść laurowy, ziele angielskie, trochę cukru podlać szklanką wody i dusić na wolnym ogniu pod przykryciem aż kapusta zmięknie i zmieni kolor na ciemniejszy. Pamiętajcie o wyjęciu liścia laurowego z kapusty bo może zgorzknieć, a poza tym w pierogach nie będzie nam on potrzebny 😉
Grzyby wypłukać, zalać ponownie wodą i gotować pod przykryciem aż zmiękną. Po ugotowaniu wodę wylać, grzyby zmielić i dodać do kapusty.

pieroggio-kuchnia-irn-jpg7
Wszystko razem dobrze wymieszać aż wszystkie składniki się ze sobą połączą i sprawdzić smak. Dodać pieprzu i w razie potrzeby dodać  cukier. Całość ma mieć winny smak. Zresztą, przyprawiacie tak, żeby Wam smakowało. Bo Wy to będziecie jeść i znacie swoje smaki.

Gdy już to macie ogarnięte to możecie zabrać się za robienie ciasta.

Przygotowanie ciasta na pierogi.

Wyciągamy stolnicę (której też nie mam ale jak Wy macie to wyciągajcie ). Mąkę wysypujemy na stolnicę (ja lubię przesiać zawsze i do wszystkiego, natlenia się pięknie i zawsze wszystko wychodzi pyszne. No!) Wbijamy jajo, sypiemy soli, wlewamy olej i zaczynamy mieszać, dolewając powoli gorącej wody. Uważajcie na dłonie żeby sobie ich nie poparzyć. Dlatego róbcie to powoli a na pewno dobrze sie wszystko skończy. Wodę wlewajcie stopniowo, bo może u Was być tak, że nie wykorzystacie całej ilości wody, ale może zdarzyć się tak, że będziecie musieli dolać więcej niż to co podałam. Wszystko zależy… nie wiem od czego 😉 Musicie po prostu robić i sprawdzać i tyle. No to jak już uda Wam się wszystko połączyć w jedną masę, to wyrabiacie ciasto kilka minut aby nabrało sprężystości. Jeśli o mnie chodzi i o moją masę to nie musiałam podsypywać mąką gdyż gorąca woda i olej spowodowały, że ciasto się nie klei do rąk i stolnicy.

Gdy przygotowaliśmy już wszystko, to zabieramy się za klejenie pierożków.

Najpierw jednak jedna z ważnych czynności to jest rozwałkowywanie ciasta.
Odrywamy  kawałek ciasta a resztę przykrywamy ściereczką aby nie wyschła. Oderwany kawałek formujemy w kulkę, rozpłaszczamy go na stolnicy i zaczynamy rozwałkowywać.

pieroggio-kuchnia-irn-jpg6

Pamiętajcie że ciasto należy rozwałkować cienko, ale nie za cienko, żeby się nie po rozrywało podczas klejenia pieroggio.

Jeśli robicie pierogi tak jak ja, czyli powiedzmy, że po raz pierwszy, to musicie sami sobie wypracować metodę. Dla chcącego nic trudnego 😉 Jak ja dałam rade, to wierzę, że i Wy dacie!
Gdy ciasto będzie już rozwałkowane, to bierzecie kubek, szklankę, okrągła foremkę do wycinania ciastek i wykrawacie kółka z których potem ukleicie pierożki. Resztę ciasta ściągacie i wkładacie pod ściereczkę, do wykorzystania potem.

pieroggio-kuchnia-irn

Jak już narobicie kilkanaście pierogów, to w międzyczasie, bierzecie średniej wielkości garnek, wlewacie do niego wodę, wsypujecie sól i trochę oliwy.

pieroggio-kuchnia-irn-jpg5

Czekacie aż zacznie wrzeć i wrzucacie swoje dzieła sztuki. Zamieszajcie łyżką cedzakową aby nie przywarły do dna garnka i czekajcie aż wypłyną na powierzchnię. Wtedy zmniejszcie ogień pod garnkiem i pogotujcie kilka chwil. Wyjmijcie na talerze i możecie śmiało jeść.

My nie lubimy żadnych dodatkowych zasmażek więc jemy gorące prosto z wody a na drugi dzień odsmażamy na patelni na oliwie. Każda wersja jest spoko.

Wasza oddana gaduła
EosCris


 

Szybkie Kluski Śląskie


kluski-slaskie-irn-kuchnia

Witam 🙂

Dziś krótki przepis, na szybki i tani obiad 😉

Zostało mi trochę ziemniaków z dnia wczorajszego i postanowiłam, że dziś zrobię szybki obiad 😛 Kluski Śląskie rządzą! 😀 Dawno ich nie robiłam, będzie z kilka lat 😉 i postanowiłam przypomnieć sobie ich smak.  Nie są jakieś skomplikowane do zrobienia i czas jest bardzo krótki więc warto się im przyjrzeć bliżej i wypróbować na sobie 😉

Co potrzebujemy:

  • Ugotowane ziemniaki, najlepiej z poprzedniego dnia. Ilość hmmm…  Powiedzmy, że 4 większe sztuki.
  • Mąka ziemniaczana

Ziemniaki przeciskamy przez maszynkę do mielenia mięsa albo traktujemy je zwykłą ubijaczką do ziemniaków. trzeba je dobrze roztłuc na tak zwaną miazgę 😉

Ubijamy równomiernie w garnku albo misce i dzielimy całość na 4. 1/4 masy wyciągamy z całości kładziemy na bok. Wsypujemy w to miejsce mąkę ziemniaczaną, tak aby była równa z masą ziemniaczaną. Całość należy dobrze ze sobą połączyć i wymieszać na jednolitą masę. W garnku nastawiamy lekko osolona wodę, możemy dodać kapkę oliwy, żeby kluski po wyciągnięciu się nam nie kleiły do siebie.  Z masy formujemy małe kuleczki, robiąc w nich dołek i wrzucamy na wrzącą wodę. Po wypłynięciu klusek na powierzchnię wody gotujemy je jeszcze kilka minutek i wyciągamy z wody na talerz.

kluski-slaskie-irn-kuchnia-3

Można podawać ze skwarkami, ze sosem i mięsem, z kapustą na krótko czy tak jak ja bardzo lubię, ze smażoną bułką tartą i masłem 🙂

Polecam i do napisania!
Eoscris

 

Kotlety jaglano orkiszowe z marchewką


Witajcie!

dziś dam Wam przepis na kotleciki, które uwielbiamy  z Robertem 🙂

Jak już wiecie, robię je często na weekend gdy są Masaże 🙂 Przygotowuje je zawsze dzień wcześniej aby mogły dobrze  przejść przyprawami 🙂 .  Potem tylko formuję kotleciki i wrzucam na patelnię aby się pięknie zarumieniły.

A więc, potrzebne nam będzie:

1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej

1 szklanka ugotowanej kaszy orkiszowej

3 większe marchewki

2 cebule

1 jabłko

1 łyżka posiekanej zielonej pietruszki

0,5 szklanki pestek uprażonego słonecznika

2 łyżki posiekanej zielonej natki pietruszki

2 jaja

bułka tarta (do środka)

sól, pieprz, pieprz ziołowy, papryka wędzona, pieprz cayenne, kolendra. 

Do obtoczenia kotlecików – bułka tarta lub zmielone płatki owsiane 

Ugotowaną kaszę, wrzucamy do miski.

kotlety jaglano orkiszowe irn2

Marchewkę ścieramy na drobnych oczkach wprost do naszej kaszy. Cebulkę obieramy i siekamy drobno, wrzucamy na patelnie skropioną oliwą i podsmażamy dodając w międzyczasie obrane jabłuszko i starte na dużych oczkach. Gdy już się podsmaży, wrzucamy do miski z kaszą. Dodajemy przyprawy wedle uznania i smaku. Ja przyprawiam dość wyraźnie gdyż nie przepadam za mdłym jedzeniem… Zawsze powiadam, że życie musi mieć wyraźny smak 😉 Potem wrzucam jedno jajo i trochę bułki tartej.

kotlety jaglano orkiszowe irn3

Nie za dużo żeby nie wyszły nam suchary jaglane 😛  Wszystko mieszamy i wstawiamy do lodówki. Jak wiecie ja robię następnego dnia ale jak Wy będziecie je robić to potrzymajcie w lodówce chociaż z 2 godziny aby wszystko się „przegryzło”.  Kotlety będą smakować lepiej 🙂 .

kotlety jaglano orkiszowe irn

Dobra, gdy już wszystko się przegryzie, to zabieramy się za smażenie. Drugie jajo rozbijamy w głębokim talerzu, na drugim sypiemy bułkę tartą lub płatki owsiane i formujemy z naszej masy kotleciki, maczamy najpierw w jaju a potem w bułce i kładziemy na rozgrzany olej. Smażymy z obu stron aby się zarumieniły i ściągamy na ręcznik papierowy w celu odsączenia nadmiaru tłuszczu.

Gotujemy ziemniaczki, fasolkę robimy surówkę, co uważacie i na co macie chęć i zażeracie się 😉

Smacznego i życzę Wam udanych kotlecików 🙂 Cześć!

Cris



 

Pasta ze słonecznika z ziołami


Cześć czołem! 😀

dziś zaprezentuję Wam pastę ze słonecznika z ziołami. Przypadła ona do gustu naszym ostatnim gościom na Masażach 🙂 Zawsze prowadzę wywiad, co kto może jeść i staram się zawsze jak mogę aby zadowolić naszych gości 😉 Przejdę jak zawsze do rzeczy aby nie przedłużać 😉

Potrzeba nam:

1 szklanka słonecznika

1 duża cebula

1 jabłko

2 łyżki koncentratu pomidorowego

10  listków bazylii

10 listków oregano

1/4 łyżki tymianku

1/4 łyżki cząbru

1-2 łyżki oliwy z oliwek

1 – 2 łyżki oliwy do smażenia

Słonecznik wrzucamy do wysokiego pojemniczka. Zalewamy wodą lekko ponad słonecznik i zostawiamy na 2 godziny.  W tym czasie zabieramy się za cebulkę. Należy ją obrać i posiekać w kostkę potem wrzucić na patelnię z oliwą  i zeszklić. Jabłko obrać, zetrzeć na tarce na grubych oczkach, dorzucić do cebuli i podsmażyć. Odstawiamy aby ostygło.  Słonecznik,  odcedzamy z nadmiaru wody i blendujemy.

pasta ze słonecznika irn 2

Dodajemy, podsmażoną cebulkę, koncentrat pomidorowy, wszystkie zioła, oliwa z oliwek i wszystko razem blendujemy na jednolitą masę. Przekładamy do małej miseczki i wsadzamy do lodówki w celu schłodzenia. Po schłodzeniu, możemy szamać!

pasta ze słonecznika irn z cebulą.z koncentratem jpg

Smacznego i do napisania! Hej! 😀

EosCris



 

Kotlety z kaszy jęczmienno – jaglanej po meksykańsku


Witajcie,

ostatnio robiłam kotleciki jak w tytule jagalno jęczmienne po meksykańsku. Bardzo mi smakowały, lubię je także na zimno skubać 😉 Po prostu zakochałam się we wszystkich kotlecikach z kaszy! Polecam je wam gdyż są bardzo zdrowe a nie wymagają nie wiadomo jakiego nakładu finansowego i jak dla mnie czasowego. Ja jestem kobietą dość zajętą i zabieganą i nie mam czasu na siedzenie w kuchni cały dzień więc dania, które robi się szybko są idealne dla mnie 😛

Tak więc do dzieła!

Potrzebujemy:

0,5 szklanki kaszy jaglanej

0,5 szklanki kaszy jęczmiennej

0,5 puszki kukurydzy 

1 puszka czerwonej fasolki

2 jaja

1 łyżka  natki pietruszki

1 łyżka posiekanej bazylii

1 łyżka posiekanego oregano

1 sztuka suszej papryczki chili

1 duża cebula (ja wrzuciłam czerwoną)

1/4 łyżeczki zmielonej kolendry (świeża kolendra łagodzi ostry smak chili w kuchni meksykańskiej)

1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego

1 szklanka zmielonych płatków owsianych

sól i pieprz do smaku

olej do smażenia

Najpierw musimy ugotować kaszę. Ja osobiście po ugotowaniu kaszy nie przepłukuje jej w zimnej wodzie, lubię gdy się klei 😉

Całą kaszę wrzucamy do miski, dodajemy kukurydzę. Cebulę siekamy na drobno i dorzucamy do miski. Fasolkę dzielimy na połowę, jedną część siekamy na kawałki

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn4

a drugą wrzucamy do blendera i dodajemy koncentrat, kolendrę, papryczkę chili, sól i pieprz  blendujemy na jednolita masę i obie fasolki wrzucamy do miski z kaszą. Dodajemy zieleninę, jajo i trochę płatków owsianych. Wszystko mieszamy i jeśli masa się rozpada dodajemy więcej płatków owsianych, żeby można było spokojnie formować kotleciki.

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn.3jpg

Tak zrobioną masę wkładam do lodówki na co najmniej 1 godzinę aby wszystko się ze sobą połączyło i nie rozpadało na patelni.

Po tym czasie wyciągam z lodówki roztrzepuję jajo w misce, do drugiej wkładam płatki owsiane i formuje kotleciki, maczam najpierw w jajku a potem w płatkach i wrzucam na rozgrzany olej.

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn2

Smażę aż się zarumienią z oby dwu stron i ściągając z patelni rozkładam na ręczniku papierowym aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn

Jest jeszcze opcja upieczenia tych kotlecików w piekarniku. Bierzemy blaszkę i rozkładamy na niej papier do pieczenia. Układamy nasze kotleciki lekko spłaszczając je widelcem. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy około 20 minut przekładając łopatką na drugą stronę. Tu gdzie mieszkam niestety jest to nie możliwe do wykonania gdyż ten piekarnik jest jakiś dziwny 😉 i za diabła nie potrafię w nim nic upiec! 😮 Zawsze wszystko mi się w nim przypala, dlatego wybieram opcję smażenia na oleju 😉

No i gotowe, możemy zabierać się za jedzonko. Takie kotleciki możemy jeść z surówką i ziemniakami albo same, jak kto lubi 🙂

Ja je jem na różne sposoby. Życzę Wam smacznego i udanego gotowania!

Cześć
Eos



 

Pasta z kaszy jaglanej i jajek


Cześć Ludzie,

Nag champa odpalona i mogę zabierać się za robotę. Kolejne smarowidło do chleba 🙂

Pastę serwuję również dla moich gości kochanych na Ceremonii Masażu Mocy.

Nie potrafię się bez nich obejść 😛

Potrzebujemy  do tego:

1 szklankę ugotowanej kaszy jaglanej 

4 jajka

1 -2 łyżki oliwy z oliwek lub winogron

szczypiorek według uznania

sól,pieprz, kurkuma, 

Kaszę wkładamy do wysokiego kubka, najlepiej od blendera.

pasta z kaszy jaglanej z jajem4 irn

Dodajemy oliwę przyprawy i blendujemy na jednolitą masę.

Jaja siekamy

jaja irn kuchnia

na drobniesze kawałki i wrzucamy do kubka i blendujemy razem z kaszą.  w międzyczasie siekamy szczypiorek.

szczypiorek irn kuchnia

Tak wymieszane składniki łączymy z pokrjonym szczypiorkiem ale już nie blendujemy tylko mieszamy widelcem.

pasta z kaszy jaglanej z jajem irn

Wkładamy do lodówki na kilka godzin. Po tym czasie możemy śmiało jeść 🙂 Podajemy z chrupkim pieczywkiem i pomidorem 🙂

pasta z kaszy jaglanej z jajem2 irn

Smaczengo !

Eos


 

Pasta ze słonecznika z ziołami


Cześć Kochani,

zakochałam się w pastach do chleba ze słonecznika 🙂 Są poprostu super! Dziś przedstawię Wam pastę z ziołami.

Robi się ją bardzo łatwo, pod warunkiem, że mamy dobry blender ale po namoczeniu słonecznika to i blender o słabej mocy sobie poradzi 🙂

Do wykonania pasty potrzebne będzie :

1 szklanka słonecznika 

1 – 2 łyżki oliwy z oliwek albo winogron

garść świeżej pietruszki

garść świeżej bazyli

garść świeżego oregano

2 łyżki koncentratu pomidorowego

sól, pieprz, imbir suszony, kurkuma, 

Słonecznik wkładamy do wysokiego kubka, najlepiej takiego od blendera. Zalewamy przegotowaną wodą tak aby zakryty był cały słonecznik, ja leję centymetr ponad masę. Zostawiamy najlepiej na całą noc ale 2-4 godziny też dadzą radę aby zmiękczyć nasz słonecznik 🙂

pasta ze słonecznika irn

Po namoczeniu, jeśli słonecznik nie wchłonoł całej wody, to należy ją odlać. Dodajemy oliwę i blendujemy. Zioła siekamy (ja akurat nie posiekałam i żałowałam tego strasznie 😉 bo się męczyłam z frędzlami pietruszki 😛 )

pasta ze słonecznika irn z ziołami

i dodajemy do kubeczka, dorzucamy po szczypcie przypraw i wszystko blendujemy na jednolitą masę. Sprawdzamy smak i jeśli zachodzi taka potrzeba doprawiamy do polepszenia smaku. Tadam! Gotowe! Możemy się zajadać! 😀

Czasem udaje mi się schłodzić w lodówce i dopiero jeść taką pastę ale najczęściej kończy się tak, że jem ryżowego wafla już odrazu! 😀

Życzę udanych eksperymentów i smacznego!

Eos

Ps. W stercie zdjęć zagineły mi zdjęcia z pastami 🙁 Wybaczcie, postaram się jak najszybciej je uzupełnić :*


 

Jak zrobić cienkie naleśniki?


Cześć wszystkim !

Dziś postanowiłam się z Wami podzielić moim przepisem na cienkie naleśniki. Z racji tego, że jestem nie typowa, żyję nietypowo, to naleśniki też będą nietypowe, bo różowe 😀

Zwykle robię żółte bo nie lubię takich tradycyjnych białych 😛

Co by Wam nie smucić zbytnio 😉 To zabieramy się do roboty!

Potrzebować będziemy:

2 szklanki mąki ( ja robię z mieszanych )

1,5 szklanki mleka

ok 1.5 szklanki wody (wodę dodaję stoponiowo gdyż sprawdzam w ten sposób gęstość ciasta) 

2 łyżki soku z buraków

0.5 łyżeczki soli

2 jaja

2-3 łyżki posiekanej zielonej pietruszki

2-3 łyżki oliwy z oliwek albo z pestek winogron (jak nie macie, może być zwykły olej do smażenia)

Jaja roztrzepujemy z mlekiem, solą i sokiem z buraków. Dodajemy powoli mąkę wciąż mieszając ( najlepiej użyć do tego celu mixera). Wlewamy olej i mixujemy dalej.

Ciasto powinno być dość gęste dlatego teraz bierzemy szklankę z wodą i dolewamy do masy. Ciasto powinno się normalnie lać prawie jak woda. Wrzucamy pietruszkę i lekko mixujemy.

nalesniki irn5

Bierzemy patelnie do naleśników ( jak nie macie to może być zwykła) i wlewamy jedną chochelkę na patelnie i rozprowadzamy ciasto po całej powierzchni.

nalesniki irn4

Czekamy aż naleśnik zacznie robić się brązowy na brzegach i powoli sam zacznie odchodzić wtedy bierzemy drewnianą łopatkę i przerzucamy na drugą stronę.

naleśniki oirn3

To już koniec, ściągamy naleśnika z patelni i wrzucamy drugiego.  😀

Nie wiem, jak Wam ale mi zawsze wychodzi pierwszy naleśnik 😀

A tu naleśńik z pieczarkami mniami…

naleśniki irn

Jak chcecie możecie zamiast pietruszki i soku z buraków wrzucić cukier waniliowy bądź olejek. To raczej do naleśników na słodko np. z twarogiem 🙂

Eos