Archiwa kategorii: Bez kategorii

Beza z serkiem mascarpone i bitą śmietaną


beza-kuchnia-irn-jpg5

Hejoł!

Tak jak obiecałam daje przepis na to baaardzo szybkie ciasto 😀 Beza z serkiem mascarpone bananami, bitą śmietaną i do tego polane to wszystko czekoladą gorzką i mleczną 😀 Mówię Wam, wypas! Niebo dla podniebienia.

Dostałam od koleżanki spody bezowe i dumałam co z nimi zrobić 😛 aż wydumałam hihihi. Beze z serkiem mascarpone ale powiem Wam szczerze, że jeszcze nigdy nie robiłam nic z tym serkiem 😮 . Nie wiem czemu, jakoś nie złożyło się 😛 Ale zamierzam to nadrobić 😉 Do swojego ciacha wykorzystałam tylko jeden spód, gdyż były duże ( a do tego mi spadły i się połamały 😛 , ale wiadomo, że kot zawsze spada na cztery łapy, więc poradziłam sobie i z takimi). Ciasto zajęło mi może nie całą godzinę, nie no przesadziłam! Pół godziny 😀

Więc nie będę się rozpisywać tylko od razu przejdę do rzeczy 😉

Potrzebne składniki:

1 duży spód bezowy, jak nie ma dużego to 2 małe (jak sama zrobię swój, to wrzucę przepis)

250 g serka mascarpone 

500 ml śmietany 36 % 

2 śmietanfix do zagęszczenia bitej śmietany (możecie wykorzystać do tego 1 łyżkę żelatyny rozpuszczonej w 3 łyżkach gorącej wody)

2 czubate łyżki cukru pudru

5 – 6 bananów

1 czekolada mleczna

1 czekolada gorzka (nie mniej niż 60% kakao)

1 cytryna


Bierzemy duży talerz jak macie paterę to super!

patera-kuchnia-irn

Ciasto będzie się piękniej prezentowało.

Jestem już rok w PL a jeszcze sobie jej nie sprawiłam, hmm. Muszę sobie ją sprawić 😉

Jak powiedziałam moja mi się połamała więc stwierdziłam, że to nawet lepiej, gdyż będę miała na wrzucenie parę kawałków na samą górę ciasta 😉 Jeśli macie jedną dużą bezę, to po odłamujcie jej brzegi, co sprawi, że beza się zmniejszy a tym sposobem będziecie mieli na górę. Ale zagmatwałam. Mam nadzieję, że coś zrozumieliście 😉 Najłatwiej mają Ci co mają dwa małe spody o! Jeden na dół drugi na górę i żadnych filozofii z jakimś łamaniem bezy  😀

Dobra przechodzę do tego co najważniejsze.

Przygotowanie bananów :

Obieramy banany, kroimy w mniejsze kawałki i wrzucamy do miski. Wyciskamy połowę cytryny i zalewamy banany. Wymieszanie bananów z sokiem spowoduje, że banany nie ściemnieją 🙂

Przygotowanie czekolady:

Bierzemy dwa woreczki strunowe, mogą być śniadaniowe. Wkładamy do jednego połamaną czekoladę mleczną a do drugiego czekoladę gorzką, zamykamy i wkładamy do garnka z gorącą wodą i czekamy aż się roztopi. Gdy czekolada będzie już gotowa, to odcinamy jeden rożek ale postarajcie się zrobić to bardzo ostrożnie, żeby minimalnie ściąć, wtedy będziecie mogli zrobić piękne cieniutkie linie, tak jak są widoczne u mnie 😉 Jak nie macie woreczków, to można takie coś zrobić z papieru do pieczenia ewentualnie polać łyżką i też będzie super!

Przygotowanie bitej śmietany:

Bitą śmietanę ubijać na najwyższych obrotach, pod koniec ubijania dodać cukier puder, śmietanifix lub żelatynę. Odstawić do lodówki.

Przygotowanie serka mascarpone:

Wziąć część bananów i włożyć do blendera, dodać serek i wszystko zmiksować na jednolitą masę

beza-kuchnia-irn-jpg8

Gdy już wszystko przygotowaliście, to bierzemy się za robienie. Sięgamy za naszą bezę.

beza-kuchnia-irn-jpg7

Rozsmarowujemy na niej masę z serka i bananów, bierzemy trochę bananów i rozkładamy je na tejże masie. Sięgamy po nasze woreczki z czekoladą i zaczynamy rysować na niej linie i wzory, jakie nam się podobają. Na tę masę rozsmarowujemy bita śmietanę.

beza-kuchnia-irn-jpg6

Znowu robimy myk z czekoladą, rysujemy wzorki 😉  Wrzucamy na nią pozostałą część bananów.  Chwytamy naszą resztę połamanej bezy i rozkładamy na bitej śmietanie i bananach i znowu powtarzamy czynność z czekoladą.

Tadam! Zrobione!

Teraz beza ląduje na co najmniej 2h do lodówki i potem możemy szamać, zachwycając się jej delikatnym smakiem. 🙂

beza-kuchnia-irn-jpg2

Wbrew pozorom to ciacho nie jest takie słodkie, gdyż cytryna w bananach pięknie łamie smak słodkiej bezy 🙂 Celowo dałam mało cukru pudru do śmietany aby i ona nie była za słodka. Do tego gorzka czekolada…. ummmm… Mówię Wam, PYSZNOŚCI!

Ciasta robię już od baaaardzo dawna ( nie będę mówiła od jakiego czasu bo wyjdzie jaka już stara jestem 😉 ale moja córka dziś rano powiedziała, że to było moje najlepsze ciasto, jakie do tej pory zrobiłam 😉

Więc czuję się zaszczycona słysząc to z jej ust, bo ciężko zadowolić tego mojego małego diablika 😉

Życzę samych smaczności i do następnego! Cześć!

EosCris


 

Gołąbki w sosie pomidorowym


golabki-kuchnia-irn-jpg3

Hejka,

gołąbków nie robiłam już ładnych parę lat. Naszła mnie ostatnio w weekend ochota na gołąbki z ryżem i mięsem z udźca indyczego. Zawsze robiłam z mięsem wieprzowym ale jakoś nie miałam ochoty na wieprzowinę ani na same wegetariańskie gołąbeczki więc będą takie z mięskiem i ryżem 🙂

Zapraszam Was na zapoznanie się z moim przepisem.

Potrzebne składniki:

1 główka małej kapusty białej
0.7 dkg mięsa z udźca indyczego (czy dowolnego, jakie lubicie)
1,5 szklanki ugotowanego ryżu
1 jajo
1 duża cebula ( ja daje 2)
2 ząbki czosnku
2 plasterki imbiru (może być w proszku 0.5 łyżeczki)
pieprz, sól, cukier

Do sosu  pomidorowego:

1 średni słoiczek koncentratu pomidorowego
750 ml wody
2 listki laurowe
4 ziarnka ziela angielskiego
1 kostka rosołowa drobiowa
sól i pieprz do smaku

Przygotowanie kapusty:

golabki-kuchnia-irn-jpg6

Bierzemy duży garnek, wlewamy wody, wsypujemy trochę soli i cukru, czekamy aż się zagotuje woda i wsadzamy główkę do garnka. Wcześniej jednak nacinamy nożem wokół głąba kapusty aby ułatwiło nam to ściąganie liści. Cukier służy do tego aby kapusta szybciej nam zmiękła.  Ściągamy liść za liściem. Musimy mieć ich o koło 10 – 12 sztuk. Resztę kapusty wyciągamy z wody i możemy ją zostawić do wykorzystania w innym czasie np. do surówki.

Przygotowanie farszu do gołąbków:

golabki-kuchnia-irn-jpg8

Mięso myjemy, kroimy na drobne kawałki i mielimy w maszynce do mielenia mięsa (ewentualnie kupcie już zmielone). Ja kupuję w kawałku, gdyż wiem co mam a nie, że się muszę domyślać czy aby na pewno mam to co chcę 😉
Ryż gotujemy według tego przepisu.
Cebulę obieramy szatkujemy w kostkę i podsmażamy na oliwie, lekko soląc pod koniec smażenia.
Imbir, siekamy bardzo drobno.
Mięso wkładamy do miski, dorzucamy ryż, podsmażoną cebulkę, wbijamy jajo, dodajemy posiekany imbir, czosnek, sól i pieprz. Wszystko razem mieszamy.

Przygotowanie sosu:

Do garnuszka wlewamy wodę, dodajemy koncentrat, wkładamy liść laurowy, ziele angielskie, kostkę rosołową.
Wszystko zagotowujemy.
Jak już mamy wszystko przygotowane, to zabieramy się za zawijanie gołąbków. Bierzemy jednego liścia, odcinamy nożykiem jego zgrubiałą część liścia i łyżką nakładamy mięso.  Zawijamy i odkładamy na talerz.
Gdy już zawiniemy wszystkie gołąbki, to mamy dwie opcje ich przyrządzenia. Mianowicie, możemy je zrobić w garnku albo w brytfance lub naczyniu żaroodpornym. Ja wybrałam tę drugą opcję i opiszę ją pierwszą a potem napiszę opcję garnkową.

Układamy wszystkie gołąbki w brytfance mi wyszło 12 sztuk.

golabki-kuchnia-irn-jpg4

Gdyż mam dość spore naczynie żaroodporne, gdzie wchodzi mi 12 normalnej wielkości gołąbków. Jak macie więcej, to nic nie szkodzi, możecie je ułożyć na górze. Sos je zakryje i się uduszą.

golabki-kuchnia-irn-jpg3
Gdy już ułożyliśmy wszystko, jak się należy, to zalewamy wszystko sosem pomidorowym (ja robię coś jeszcze czego nie umieściłam w przepisie, dodaje kilka kawałków chleba razowego na górze gołąbków. Jak dla mnie poprawia się smak i zagęszcza sos 😉 ). Zakrywamy pokrywą i wsadzamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni na o koło 1.5 godziny żeby się zapiekły.

golabki-kuchnia-irn-jpg2

Podajemy z pieczywem, ziemniakami, ryżem, kaszą, jak kto lubi.

Ja swoje zjadłam z ryżem 😉

golabki-kuchnia-irn

Opcja garnkowa.

Zawinięte gołąbki, należy dolną stroną „zamoczyć” w mące i wrzucić na rozgrzany tłuszcz i podsmażyć. Tak przesmażone gołąbki włożyć do garnka, zalać sosem pomidorowym i dusić pod przykryciem na wolnym ogniu przez o koło 1 godzinę.

Podawać tak jak powyżej.

Ot całą filozofia robienia gołąbków 😉

Powodzonka w eksperymentach! HEJ!

Eos


 

Szybka Kruszonka Ze Śliwkami

kruszonka-ze-sliwkami-kuchnia-irn-jpg2


Witajcie ponownie!

coś za mną wczoraj chodziło, ( czytaj coś słodkiego 😉 )

No i po szybkim namyśle skorzystałam z przepisu koleżanki. Przepis na kruszonkę 😛 Chodziło za mną już dawno i w końcu się doczekało zrobienia i obzdjęciowania 😉 no i rzecz jasna zjedzenia!

Dobry pomysł gdy np. spodziewacie się niezapowiedzianych gości i nie macie nic pod ręką, poza mąką cukru, kostką masła czy nawet smalcu 😉 i jakiś owoców lub konfitur.  Ja swoją zrobiłam ze śliwkami bo jeszcze miałam w lodówce. Ciasto zagniata się szybko i pieczę się równie szybko więc co tam znowu będę nawijać, zabieram się za opis.

Potrzebne składniki:

2 szklanki mąki (zakochałam się w krupczatce do kruchych ciast i jest krupczatka 😛 )

3/4 kostki masła lub jakiegoś tłuszczu ( ja robię z masłem gdyż uwielbiam maślany smak)

3/4 szklanki cukru

1 olejek cytrynowy

ok 0.5 płaskiej łyżeczki soli (lepiej mniej niż za dużo 😉 )

Mąkę przesiewamy przez sito. Masło kroimy w kostkę i wrzucamy do mąki. Wlewamy olejek i dodajemy cukier. Wsypujemy sól i zagniatamy.

Ciasto będzie nam się kruszyć ale zanim efekt który ma nastąpić, nastąpi, musimy dobrze wszystko ze sobą połączyć moi kochani 🙂 jak już będzie dobrze zmieszane ma się kruszyć.

Śliwki przygotowałam wcześniej, tzn umyłam i wydrylowałam pestki, przekrawając je na pół.

Zabrakło mi papieru do pieczenia więc musiałam się posiłkować folią do pieczenia 😉 No trudno, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma! Po rozłożeniu folii rozkruszyłam po całości kruszonkę i położyłam prawie po całości śliwki. Obsypałam resztą kruszonki i wsadziłam do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni na termoobieg i zapiekałam prze ok 37 min, spoglądając co jakiś czas, czy przypadkiem mi się nie zjarało 😛 Bo i takie cuda się w mojej kuchni zdarzają 😀

No i to wszystko moi drodzy! Tadam!

kruszonka-ze-sliwkami-kuchnia-irn-jpg4

Pożarłam jednym liźnięciem z mą kochaną córcią ale nie całość, nie nie… podzieliłam się ze znajomymi 😉 Co by nie było, żem sknera 😛

To do zobaczyska hej ho!

Eos


 

 

 

 

 

Pierogi Ruskie


pierogi-ruskie-kuchnia-irn

Hi everyone!

dziś dam przepis na pierogi ruskie.

Ostatnio dałam przepis na pierogi z kapustą ale nie powiedziałam, że robiłam od razu ruskie pieroggio 🙂 Bo nie chciałam Wam za bardzo mieszać w głowach 😉 Lubie też bardzo ruskie więc sobie trochę zrobiłam 😛 Moja córcia nie lubi ich i wcina tylko z kapuchą a ja lubię te i te 😀

Więc co by dziś nie przedłużać moi kochani czytelnicy, to od razu przejdę do rzeczy.

Farsz do  pierogów ruskich również przygotowałam dzień wcześniej aby wszystko się ze sobą połączyło i nabrało smaku. Wam również to polecam.

Przepis na ciasto na pierogi znajdziecie tutaj.

A ja skupię się na tym aby Wam wyłuszczyć, jak zrobić farsz na ruskie.

Składniki potrzebne na farsz:

1 kg ziemniaków

0.5 kg twarogu (ja użyłam klinek półtłusty)

2 cebule ( ja wzięłam duże, bo lubię 😉 )

0.3 dkg podgardla lub słoniny

1 jajko

sól, pieprz, cukier (trzcinowy,  miód, stevie, ksylitol, bądź cokolwiek słodkiego 😉 )

Ziemniaki obrać, ugotować i ugnieść bądź potraktować praską do ziemniaków.  Podgardle pokroić w kostkę i podsmażyć. Cebule obrać, pokroić ( ja jestem wygodna i wrzucam do blendera i siekam ) i zblanszować. Podsmażoną cebulę i podgardle, wrzucam do maszynki do mielenia mięsa i mielę. Ja po prostu lubię, jak to jest drobno posiekane a nigdy mi się nie chce siekać tego nożem drobniutko 😉

Gdy już mam zmielone, wrzucam to wszystko do ziemniaków, dorzucam twaróg, wbijam jajo, solę, pieprzę i cukrzę. Wszystko razem mieszam ubijaczką do ziemniaków, żeby wszystko się razem ze sobą połączyło. Sprawdzam smak i ewentualnie doprawiam do swojego smaku. Pamiętajcie, że każdy z nas ma inny smak i każdy będzie przyprawiał nieco inaczej 🙂

Gdy już mamy farsz zrobiony to możemy zabierać się za klejenie pierogów.

Przygotowane ciasto, odkrawamy kawałek a resztę chowamy pod ściereczkę aby nie zeschło i się nie zmarnowało. Wałkujemy cieniutko ale nie za cienko, żeby nie porozrywało się nam podczas sklejania. Uważam, że ruskie robi się znacznie szybciej gdyż nie są mokre i ciasto skleja się ze sobą bez większych problemów 😉

pieroggio-kuchnia-irn-jpg6

Wycinamy kółeczka szklanką bądź okrągła foremką do ciastek.

pieroggio-kuchnia-irn-jpg2

Resztę ciasta ściągamy i wkładamy pod ściereczkę.

Wyciągamy garnek, napełniamy wodą, dodajemy trochę soli i oliwki, żeby pierogi się ze sobą nie skleiły.

Tworzymy nasze pieroggio i wrzucamy je na wrzącą wodę. Łyżką cedzakową należy oddzielić pierożki od dna garnka od razu po wrzuceniu, żeby się do niego za bardzo nie przykleiły, bo gdy to się stanie to pierogi będą do wyrzucenia gdyż się rozwalą. Czekamy aż wypłyną i gotujemy je na małym ogniu przez kolejne kilka minut. Wyciągamy na talerz i możemy szamać.

Pierogi ruskie bardzo lubią zasmażkę z boczku i cebulki. Ja byłam na tyle leniwa, że zjadłam z wody bez zasmażki 😉

pierogi-ruskie-kuchani-irn-2

Życzę Wam Kochani udanych eksperymentów i miło mi będzie jak się będziecie ze mną dzielić swoimi pracami 🙂

Do następnego, HEJ!

EosCris

 

Murzynek a’la Babka


murzynek-kuchnia-irn-jpg3

Witajcie,

dziś będę się z Wami dzieliła ciastem, które zrobiła moja córka, z moją małą pomocą 😉

Miała ostatnio gościa i chciała sprawić mu przyjemność podając mu swoje własnoręcznie upieczone ciasto 🙂 wiec jak mogłam się nie zgodzić? Córka zamarzyła sobie ciasto kakaowe więc poleciłam jej jeden z najłatwiejszych przepisów jakie poznałam w swoim życiu, jest nim „Murzynek”.  Ruszyłyśmy na zakupy, zrobiłyśmy potrzebne sprawunki i następnego dnia z rana zabrałyśmy się za robienie cudeńka 🙂

Co potrzebujemy:

2 szklanki mąki
1 margaryna
0.5 szklanki mleka
4 jaja
4 czubate łyżki kakao
ok 2 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 przyprawa do pierników ( jeśli nie możecie znaleźć, to bierzecie, starta gałkę muszkatałową, goździki, ziele angielskie, kardamon, cynamon, kolendrę, pamiętajcie żeby rozgnieść wszystko w moździerzu)

Do posypania na wierzch: wiórki kokosowe, zmielone orzechy, płatki migdałowe albo jakieś ozdoby w postaci różnokolorowych kulek cukrowych ( moja córka je uwielbia 😉 )

Jak już wiemy, co i jak, to zabieramy się za pieczenie.

Wyciągamy średniej wielkości garnek i stawiamy na piecu (gazowym, elektrycznym, łot ewer!) Wrzucamy do niego margarynę, cukier, kakao i zalewamy to wszystko mlekiem. Mieszamy dobrze aż margaryna się rozpuści ( nie doprowadzając do wrzenia) i nie będzie grudek kakao. Należy dobrze wszystko wymieszać moi kochani 🙂 Gdy już osiągniemy oczekiwany efekt, ściągamy garnek z pieca i odstawiamy do wystudzenia. Musimy odlać trochę tej masy do szklanki, żeby potem polać nią upieczone ciasto. Ja odlewam ok 0.5 szklanki. W międzyczasie zajmujemy się czymkolwiek, my zagrałyśmy sobie z córką w karty, w wojnę 😀 Oczywiście mnie ograła, bo jakże inaczej?! 😛 Musiała się zrelaksować po tym długim, jak na nią, mieszaniu łyżką w garnku 😉 .  Wróciłyśmy do kuchni po rozegraniu partyjki i przygotowałyśmy mąkę. A mianowicie, przesiałyśmy mąkę z proszkiem do pieczenia do miski. Gdy już masa ostygła, córka wrzuciła do garnka opakowanie przyprawy do piernika i wrzuciła żółtka  (pomogłam jej w rozbiciu jajek i oddzieleniu żółtek od białka). Ubiła pianę z białek i zaczęła miksować masę w garnku. Gdy żółtka połączyły się z kakaową masą, to zaczęła wsypywać powoli mąkę z proszkiem. Gdy masa już zgęstniała, dodała wcześniej ubitą pianę i wszystko delikatnie wymieszała.

murzynek

Przygotowała formę do babki, czyli nasmarowała tłuszczem i posypała bułką tartą. Wlałam masę do formy (to była kolejna rzecz w której jej pomogłam 😉 ). W międzyczasie rozgrzałyśmy piekarnik do 180 stopni z termoobiegiem i wstawiłyśmy na ok 30 – 40 min. Po upłynięciu 30 min sprawdziłyśmy patyczkiem czy ciasto się upiekło w środku, ale niestety ten czas był za krótki i musiałyśmy zostawić je na jeszcze trochę w piekarniku. Po upłynięciu tego czasu wyłączyłyśmy piekarnik, zostawiłyśmy na kilka chwil aby ciasto doszło i otworzyłyśmy drzwiczki piekarnika. Wyciągnęłam ciasto na blat.

murzynek-kuchnia-irn-jpg2

Odczekałyśmy aż trochę ostygnie i wyciągnęłyśmy na talerz. Polałyśmy ciasto pozostawioną wcześniej polewą i córka posypała je ozdobnymi kulkami 😉

Ciasto wyszło wyśmienicie! Bardzo smakowało nam jak i jej gościowi 🙂

Zachęcamy Was wszystkich do upieczenia tego smacznego i szybkiego ciasta i zapewniamy Was, że gdy go posmakujecie będziecie często do niego powracać 😉

murzynek-kuchnia-irn-jpg4

Pozdrawiam
Eos

 

 

Przepis na pizze


Witam Was,

Tu krótki przepis na dobrą pizzę, taką jak z pizzerii 🙂

 

Przepis na pizzę: Ok 1 duża blacha

Ciasto:

2 szklanki mąki np. Luksusowa, wrocławska, poznańska, itp.

1 szklanka ciepłej wody (max 55 stopni celsjusza)

3 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka cukru (potrzebny do wyrośnięcia drożdży)

1 łyżeczka soli

3 dkg drożdży

Pasta:

1 koncentrat pomidorowy (puszka)

zioła prowansalskie

2 – 3 ząbki czosnku

2 – 3 łyżki oliwy z oliwek

Dodatki:

Salami, Ser żółty harwati, Ser mozzarella,  ser pleśniowy typu brie, lub jaki lubicie i używacie.

Tutaj się dowiesz więcej w temacie pizzy 🙂

Mąkę przesiej do miski, wrzuć cukier, wymieszaj. Sól dodasz po pierwszym wyrośnięciu ciasta. Dodaj oliwę, drożdże i połowę szklanki wody i zacznij wyrabiać ciasto. Jeśli jest zbyt suche dodaj odrobinę więcej wody. Doprowadź masę do takiego stanu aby nie kleiła się do rąk. Jeśli ciasto jest za suche dodaj wody, jeśli za mokre dodaj mąki. Ja robię w ten sposób, że dodatkową mąką ściągam nadmiar masy z dłoni i wtedy ciasto nie klei mi się już do rąk.

Przełóż całą masę na blat stołu lub na stolnicę i wyrabiaj ciasto, przynajmniej te 5 – 10 minut.

Tak wyrobione ciasto, przełóż do miski. Przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 30 – 40 min. Moim takim ciepłym miejscem jest od zawsze piekarnik. Zawsze podgrzewam go wcześniej do temperatury ok 50 stopni, wyłączam i wkładam w niego miskę z ciastem do wyrośnięcia. Nie ma w nim przeciągów i jest cieplutko, czyli wszystko to co lubią drożdże.

Gdy ciasto wyrośnie i podwoi swoją objętość, wyjmij je z miski, rozpłaszcz i dodaj sól. Ponownie wyrabiaj ciasto aby sól się wymieszała. Blat posyp mąką połóż kulkę ciasta na mąkę, rozpłaszcz dłońmi i rozwałkuj ciasto na w miarę równy kwadrat bądź koło. Przełóż tak uformowane ciasto na blachę posypaną mąką. Posmaruj całe ciasto pastą. Rozłóż dodatki, ser.

Włóż do piekarnika nagrzanego na 250 stopni i piecz ok 5 – 6 minut, na drugim ruszcie od dołu. Ja jeszcze wstawiam na sam dół piekarnika, foremkę z wodą, aby utrzymać wilgotność powietrza w piekarniku i żeby pizza nie była za sucha tylko chrupiąca.

Smacznego, w razie pytań piszcie w komentarzach 🙂

EosCris


 

Herbata z Hibiskusa


 

hibiskus-kuchnia-irn

Cześć Wszystkim!

Dłuuuugo mnie nie było, przepraszam za to ogromnie! Dużo zajęć poza lekcyjnych. Pakowanie, przeprowadzka, nerwy, zmęczenie materiału  itp itd 😉 Ale już jestem z Wami Kochani i postaram się poprawić 🙂

Dziś bardzo króciutki wpis. Zrobiło się u mnie bardzo zimno na dworze i wspomagam się herbatą z hibiskusa. Wszystko było by okej gdyby nie to, że zamiast być mi cieplej to zaczęło być zimno :O! I tak też zaczęłam szperać w necie i doszukałam się jego właściwości. No i wszystko jasne! Ta herbata wychładza organizm od środka hehe. Więc nie bardzo żebym ją piłą gdy jest mi zimno 😉 . Postarałam się dla Was napisać trochę więcej na jego temat w tym artykule. Roślina ta ma bardzo dużo właściwości prozdrowotnych. Ma ładny kolor i kwaśny smak, dlatego nigdy nie mogłam się jej oprzeć i już nawet jako dziecko prosiłam mamę, żeby mi zrobiła tą czerwoną herbatę 🙂

Muszę jednak dodać, że po wypiciu jednej małej filiżanki nie powinno być żadnych sensacji ale ja nie należę do osób pijących w malutkich filiżankach, tylko ja można powiedzieć pije we wiaderkach 🙂 Więc wypicie kilku wiaderek tego „czerwonego złota” spowodowało wychłodzenie organizmu 🙂

Przyrządziłam sobie ją w ten o to sposób:

1 Saszetka herbaty elgrey

2 -3 kwiaty hibiskusa suszonego

0.5 łyżeczki Skrzypu polnego

2 plasterki imbiru

1 gruby plasterek cytryny

2 pestki kardamonu

1/4 łyżeczki cynamonu

Wszystko  wrzucamy do szklanki, zalewamy gorącą wodą. przykrywamy do zaparzenia dodajemy czegoś słodkiego (cukier, słodzik, miód, syrop klonowy itp, itd) aby poprawić smak naszego bardzo zdrowego napoju 🙂

Pijemy gorące!Imbir, kardamon i cynamon powinny zrównoważyć właściwości chłodzące hibiskusa i powinno być nam cieplutko. Przynajmniej mi było po tej mieszance 😉

No to do usłyszenia Misie Ptysie! 😀
EosCris


 

Pasta ze słonecznika z ziołami


Cześć czołem! 😀

dziś zaprezentuję Wam pastę ze słonecznika z ziołami. Przypadła ona do gustu naszym ostatnim gościom na Masażach 🙂 Zawsze prowadzę wywiad, co kto może jeść i staram się zawsze jak mogę aby zadowolić naszych gości 😉 Przejdę jak zawsze do rzeczy aby nie przedłużać 😉

Potrzeba nam:

1 szklanka słonecznika

1 duża cebula

1 jabłko

2 łyżki koncentratu pomidorowego

10  listków bazylii

10 listków oregano

1/4 łyżki tymianku

1/4 łyżki cząbru

1-2 łyżki oliwy z oliwek

1 – 2 łyżki oliwy do smażenia

Słonecznik wrzucamy do wysokiego pojemniczka. Zalewamy wodą lekko ponad słonecznik i zostawiamy na 2 godziny.  W tym czasie zabieramy się za cebulkę. Należy ją obrać i posiekać w kostkę potem wrzucić na patelnię z oliwą  i zeszklić. Jabłko obrać, zetrzeć na tarce na grubych oczkach, dorzucić do cebuli i podsmażyć. Odstawiamy aby ostygło.  Słonecznik,  odcedzamy z nadmiaru wody i blendujemy.

pasta ze słonecznika irn 2

Dodajemy, podsmażoną cebulkę, koncentrat pomidorowy, wszystkie zioła, oliwa z oliwek i wszystko razem blendujemy na jednolitą masę. Przekładamy do małej miseczki i wsadzamy do lodówki w celu schłodzenia. Po schłodzeniu, możemy szamać!

pasta ze słonecznika irn z cebulą.z koncentratem jpg

Smacznego i do napisania! Hej! 😀

EosCris



 

Kotlety z kaszy jęczmienno – jaglanej po meksykańsku


Witajcie,

ostatnio robiłam kotleciki jak w tytule jagalno jęczmienne po meksykańsku. Bardzo mi smakowały, lubię je także na zimno skubać 😉 Po prostu zakochałam się we wszystkich kotlecikach z kaszy! Polecam je wam gdyż są bardzo zdrowe a nie wymagają nie wiadomo jakiego nakładu finansowego i jak dla mnie czasowego. Ja jestem kobietą dość zajętą i zabieganą i nie mam czasu na siedzenie w kuchni cały dzień więc dania, które robi się szybko są idealne dla mnie 😛

Tak więc do dzieła!

Potrzebujemy:

0,5 szklanki kaszy jaglanej

0,5 szklanki kaszy jęczmiennej

0,5 puszki kukurydzy 

1 puszka czerwonej fasolki

2 jaja

1 łyżka  natki pietruszki

1 łyżka posiekanej bazylii

1 łyżka posiekanego oregano

1 sztuka suszej papryczki chili

1 duża cebula (ja wrzuciłam czerwoną)

1/4 łyżeczki zmielonej kolendry (świeża kolendra łagodzi ostry smak chili w kuchni meksykańskiej)

1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego

1 szklanka zmielonych płatków owsianych

sól i pieprz do smaku

olej do smażenia

Najpierw musimy ugotować kaszę. Ja osobiście po ugotowaniu kaszy nie przepłukuje jej w zimnej wodzie, lubię gdy się klei 😉

Całą kaszę wrzucamy do miski, dodajemy kukurydzę. Cebulę siekamy na drobno i dorzucamy do miski. Fasolkę dzielimy na połowę, jedną część siekamy na kawałki

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn4

a drugą wrzucamy do blendera i dodajemy koncentrat, kolendrę, papryczkę chili, sól i pieprz  blendujemy na jednolita masę i obie fasolki wrzucamy do miski z kaszą. Dodajemy zieleninę, jajo i trochę płatków owsianych. Wszystko mieszamy i jeśli masa się rozpada dodajemy więcej płatków owsianych, żeby można było spokojnie formować kotleciki.

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn.3jpg

Tak zrobioną masę wkładam do lodówki na co najmniej 1 godzinę aby wszystko się ze sobą połączyło i nie rozpadało na patelni.

Po tym czasie wyciągam z lodówki roztrzepuję jajo w misce, do drugiej wkładam płatki owsiane i formuje kotleciki, maczam najpierw w jajku a potem w płatkach i wrzucam na rozgrzany olej.

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn2

Smażę aż się zarumienią z oby dwu stron i ściągając z patelni rozkładam na ręczniku papierowym aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn

Jest jeszcze opcja upieczenia tych kotlecików w piekarniku. Bierzemy blaszkę i rozkładamy na niej papier do pieczenia. Układamy nasze kotleciki lekko spłaszczając je widelcem. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy około 20 minut przekładając łopatką na drugą stronę. Tu gdzie mieszkam niestety jest to nie możliwe do wykonania gdyż ten piekarnik jest jakiś dziwny 😉 i za diabła nie potrafię w nim nic upiec! 😮 Zawsze wszystko mi się w nim przypala, dlatego wybieram opcję smażenia na oleju 😉

No i gotowe, możemy zabierać się za jedzonko. Takie kotleciki możemy jeść z surówką i ziemniakami albo same, jak kto lubi 🙂

Ja je jem na różne sposoby. Życzę Wam smacznego i udanego gotowania!

Cześć
Eos



 

Szybka tarta z jagodami i bitą śmietaną

 


 

Hejka ludziska! 😀

Miałam ogromną ochotę na coś słodkiego a że kupiłam na rynku jagody i musiałam je od razu zjeść, to postanowiłam zrobić tartę 😀 a że uwielbiam wszystko z bita śmietaną to nie mogło jej zabraknąć na tym cieście 😛

Tartę zagniatamy bardzo szybko a dlaczego to powiem za chwilę 🙂

Potrzebne nam będzie:

1 szklanka mąki kukurydzianej

1 szklanka mąki krupczatki

1 kostka masła (musi być zimne)

4 żółtka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 cukier wanilinowy lub olejek

Ja zawsze do każdego ciasta daję pół łyżeczki kurkumy aby ciasto było koloru żółtego 🙂

3/4 szklanki cukru

0,5 litra jagód

0,5 litra śmietany 30% (musi być dobrze schłodzona)

2 x śmietanfix (takie coś do usztywnienia śmietany, coby nam się nie rozpłynęło po paru minutach

0,5 szklanki cukru pudru

1 galaretka cytrynowa

1 galaretka agrestowa 

bułka tarta i oliwa do wysmarowania blaszki

Dobra zacznę od tego dlaczego trzeba szybko zagniatać ciasto na tartę, ponieważ im dłużej je gnieciemy to po upieczeniu będziemy mieli twardego klocka :/ . Musicie jeszcze wiedzieć, że tarta lubi zimne masło a nie z temperatury pokojowej. Tak samo dobrze jest mieć zimne ręce. Ja robię w ten sposób:

Mąkę przesiewam przez sitko z proszkiem do pieczenia i cukrem wanilinowym, wsypuję cukier, dodaje żółtka i kroję masło w kostkę.

tarta z jagodami i śmietana10 irn

Szybko zagniatam i wkładam takie ciasto na 1 godzinę do lodówki, żeby się nieco schłodziło. Po tym czasie wyciągam ciasto z lodówki i szybko wałkuję na blacie kuchennym oprószonym mąką.

tarta z jagodami i śmietana9 irn

Pędzelkiem rozsmarowuję na blaszce do tary oliwę i posypuję bułką tartą. Rozwałkowane ciasto wkładam do blaszki i nadmiar ciast odcinam. Nakłuwam widelcem całe ciasto aby powietrze dochodziło i ciasto się ładnie całe upiekło w środku.

tarta z jagodami i śmietana8 irn

Wkładam do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni  na 20 -25 minut, piekę bez termoobiegu bo w tym piekarniku nie mam 😛

W tym czasie gotuję wodę i rozrabiam galaretkę. Normalnie w przepisie jest, że jedna galaretka na 0,5 litra wody, ja zawsze robię 2 galaretki w 0,5 litra wody wtedy mam pewność, że galaretka się zetnie 🙂 Tak wymieszaną galaretkę schładzam.

Gdy ciasto się upiecze, wyciągam je i również schładzam.

tarta z jagodami i śmietana7 irn

Rozkładam jagody i łyżką rozlewam po całości galaretkę ale nie wylewam całej tylko odrobinę.

tarta z jagodami i śmietana4 irn

Ciasto z jagodami wkładam do lodówki aby galaretka stężała szybciej. W między czasie gdy czas stygnięcia galaretki wydłuża się w nieskończoność, biorę śmietanę i ubijam ją na sztywno z cukrem pudrem i śmietanfixem. Pamiętajcie o tym aby zbyt długo nie ubijać śmietany bo zacznie wam się robić masło ;). Po ubiciu chowamy do lodówki.

Galaretka na cieście się ścięła i możemy resztę galaretki wylać na nasze jagody i z powrotem schować ciasto do lodówki aby sobie spokojnie tężało. To już trwa krótką chwilę. Po tym czasie wyciągamy ciacho i nakładamy bitą śmietanę. Tadam! To wszystko.

tarta z jagodami i śmietana3 irn

Mamy ciasto zrobione i możemy zabierać się za szamanie 😛 Zostawcie trochę jagód do posypania śmietany będzie wyglądało lepiej, ja niestety pojadłam wszystkie, zapominając o tym żeby to zrobić 😉

Odwiedziłam koleżankę w szpitalu i zaserwowałam jej to ciasto i mówiła, że jest dobre. Mi również ono smakowało bardzo. Wchłonęłam prawie od razu 😛

tarta z jagodami i śmietana irn

No to życzę Wam kochani udanych eksperymentów w kuchni i do następnego! Hej!

Eos