Szybkie Kluski Śląskie


kluski-slaskie-irn-kuchnia

Witam 🙂

Dziś krótki przepis, na szybki i tani obiad 😉

Zostało mi trochę ziemniaków z dnia wczorajszego i postanowiłam, że dziś zrobię szybki obiad 😛 Kluski Śląskie rządzą! 😀 Dawno ich nie robiłam, będzie z kilka lat 😉 i postanowiłam przypomnieć sobie ich smak.  Nie są jakieś skomplikowane do zrobienia i czas jest bardzo krótki więc warto się im przyjrzeć bliżej i wypróbować na sobie 😉

Co potrzebujemy:

  • Ugotowane ziemniaki, najlepiej z poprzedniego dnia. Ilość hmmm…  Powiedzmy, że 4 większe sztuki.
  • Mąka ziemniaczana

Ziemniaki przeciskamy przez maszynkę do mielenia mięsa albo traktujemy je zwykłą ubijaczką do ziemniaków. trzeba je dobrze roztłuc na tak zwaną miazgę 😉

Ubijamy równomiernie w garnku albo misce i dzielimy całość na 4. 1/4 masy wyciągamy z całości kładziemy na bok. Wsypujemy w to miejsce mąkę ziemniaczaną, tak aby była równa z masą ziemniaczaną. Całość należy dobrze ze sobą połączyć i wymieszać na jednolitą masę. W garnku nastawiamy lekko osolona wodę, możemy dodać kapkę oliwy, żeby kluski po wyciągnięciu się nam nie kleiły do siebie.  Z masy formujemy małe kuleczki, robiąc w nich dołek i wrzucamy na wrzącą wodę. Po wypłynięciu klusek na powierzchnię wody gotujemy je jeszcze kilka minutek i wyciągamy z wody na talerz.

kluski-slaskie-irn-kuchnia-3

Można podawać ze skwarkami, ze sosem i mięsem, z kapustą na krótko czy tak jak ja bardzo lubię, ze smażoną bułką tartą i masłem 🙂

Polecam i do napisania!
Eoscris

 

Przepis na pizze


Witam Was,

Tu krótki przepis na dobrą pizzę, taką jak z pizzerii 🙂

 

Przepis na pizzę: Ok 1 duża blacha

Ciasto:

2 szklanki mąki np. Luksusowa, wrocławska, poznańska, itp.

1 szklanka ciepłej wody (max 55 stopni celsjusza)

3 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka cukru (potrzebny do wyrośnięcia drożdży)

1 łyżeczka soli

3 dkg drożdży

Pasta:

1 koncentrat pomidorowy (puszka)

zioła prowansalskie

2 – 3 ząbki czosnku

2 – 3 łyżki oliwy z oliwek

Dodatki:

Salami, Ser żółty harwati, Ser mozzarella,  ser pleśniowy typu brie, lub jaki lubicie i używacie.

Tutaj się dowiesz więcej w temacie pizzy 🙂

Mąkę przesiej do miski, wrzuć cukier, wymieszaj. Sól dodasz po pierwszym wyrośnięciu ciasta. Dodaj oliwę, drożdże i połowę szklanki wody i zacznij wyrabiać ciasto. Jeśli jest zbyt suche dodaj odrobinę więcej wody. Doprowadź masę do takiego stanu aby nie kleiła się do rąk. Jeśli ciasto jest za suche dodaj wody, jeśli za mokre dodaj mąki. Ja robię w ten sposób, że dodatkową mąką ściągam nadmiar masy z dłoni i wtedy ciasto nie klei mi się już do rąk.

Przełóż całą masę na blat stołu lub na stolnicę i wyrabiaj ciasto, przynajmniej te 5 – 10 minut.

Tak wyrobione ciasto, przełóż do miski. Przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 30 – 40 min. Moim takim ciepłym miejscem jest od zawsze piekarnik. Zawsze podgrzewam go wcześniej do temperatury ok 50 stopni, wyłączam i wkładam w niego miskę z ciastem do wyrośnięcia. Nie ma w nim przeciągów i jest cieplutko, czyli wszystko to co lubią drożdże.

Gdy ciasto wyrośnie i podwoi swoją objętość, wyjmij je z miski, rozpłaszcz i dodaj sól. Ponownie wyrabiaj ciasto aby sól się wymieszała. Blat posyp mąką połóż kulkę ciasta na mąkę, rozpłaszcz dłońmi i rozwałkuj ciasto na w miarę równy kwadrat bądź koło. Przełóż tak uformowane ciasto na blachę posypaną mąką. Posmaruj całe ciasto pastą. Rozłóż dodatki, ser.

Włóż do piekarnika nagrzanego na 250 stopni i piecz ok 5 – 6 minut, na drugim ruszcie od dołu. Ja jeszcze wstawiam na sam dół piekarnika, foremkę z wodą, aby utrzymać wilgotność powietrza w piekarniku i żeby pizza nie była za sucha tylko chrupiąca.

Smacznego, w razie pytań piszcie w komentarzach 🙂

EosCris


 

Herbata z Hibiskusa


 

hibiskus-kuchnia-irn

Cześć Wszystkim!

Dłuuuugo mnie nie było, przepraszam za to ogromnie! Dużo zajęć poza lekcyjnych. Pakowanie, przeprowadzka, nerwy, zmęczenie materiału  itp itd 😉 Ale już jestem z Wami Kochani i postaram się poprawić 🙂

Dziś bardzo króciutki wpis. Zrobiło się u mnie bardzo zimno na dworze i wspomagam się herbatą z hibiskusa. Wszystko było by okej gdyby nie to, że zamiast być mi cieplej to zaczęło być zimno :O! I tak też zaczęłam szperać w necie i doszukałam się jego właściwości. No i wszystko jasne! Ta herbata wychładza organizm od środka hehe. Więc nie bardzo żebym ją piłą gdy jest mi zimno 😉 . Postarałam się dla Was napisać trochę więcej na jego temat w tym artykule. Roślina ta ma bardzo dużo właściwości prozdrowotnych. Ma ładny kolor i kwaśny smak, dlatego nigdy nie mogłam się jej oprzeć i już nawet jako dziecko prosiłam mamę, żeby mi zrobiła tą czerwoną herbatę 🙂

Muszę jednak dodać, że po wypiciu jednej małej filiżanki nie powinno być żadnych sensacji ale ja nie należę do osób pijących w malutkich filiżankach, tylko ja można powiedzieć pije we wiaderkach 🙂 Więc wypicie kilku wiaderek tego „czerwonego złota” spowodowało wychłodzenie organizmu 🙂

Przyrządziłam sobie ją w ten o to sposób:

1 Saszetka herbaty elgrey

2 -3 kwiaty hibiskusa suszonego

0.5 łyżeczki Skrzypu polnego

2 plasterki imbiru

1 gruby plasterek cytryny

2 pestki kardamonu

1/4 łyżeczki cynamonu

Wszystko  wrzucamy do szklanki, zalewamy gorącą wodą. przykrywamy do zaparzenia dodajemy czegoś słodkiego (cukier, słodzik, miód, syrop klonowy itp, itd) aby poprawić smak naszego bardzo zdrowego napoju 🙂

Pijemy gorące!Imbir, kardamon i cynamon powinny zrównoważyć właściwości chłodzące hibiskusa i powinno być nam cieplutko. Przynajmniej mi było po tej mieszance 😉

No to do usłyszenia Misie Ptysie! 😀
EosCris