Herbata z Hibiskusa


 

hibiskus-kuchnia-irn

Cześć Wszystkim!

Dłuuuugo mnie nie było, przepraszam za to ogromnie! Dużo zajęć poza lekcyjnych. Pakowanie, przeprowadzka, nerwy, zmęczenie materiału  itp itd 😉 Ale już jestem z Wami Kochani i postaram się poprawić 🙂

Dziś bardzo króciutki wpis. Zrobiło się u mnie bardzo zimno na dworze i wspomagam się herbatą z hibiskusa. Wszystko było by okej gdyby nie to, że zamiast być mi cieplej to zaczęło być zimno :O! I tak też zaczęłam szperać w necie i doszukałam się jego właściwości. No i wszystko jasne! Ta herbata wychładza organizm od środka hehe. Więc nie bardzo żebym ją piłą gdy jest mi zimno 😉 . Postarałam się dla Was napisać trochę więcej na jego temat w tym artykule. Roślina ta ma bardzo dużo właściwości prozdrowotnych. Ma ładny kolor i kwaśny smak, dlatego nigdy nie mogłam się jej oprzeć i już nawet jako dziecko prosiłam mamę, żeby mi zrobiła tą czerwoną herbatę 🙂

Muszę jednak dodać, że po wypiciu jednej małej filiżanki nie powinno być żadnych sensacji ale ja nie należę do osób pijących w malutkich filiżankach, tylko ja można powiedzieć pije we wiaderkach 🙂 Więc wypicie kilku wiaderek tego „czerwonego złota” spowodowało wychłodzenie organizmu 🙂

Przyrządziłam sobie ją w ten o to sposób:

1 Saszetka herbaty elgrey

2 -3 kwiaty hibiskusa suszonego

0.5 łyżeczki Skrzypu polnego

2 plasterki imbiru

1 gruby plasterek cytryny

2 pestki kardamonu

1/4 łyżeczki cynamonu

Wszystko  wrzucamy do szklanki, zalewamy gorącą wodą. przykrywamy do zaparzenia dodajemy czegoś słodkiego (cukier, słodzik, miód, syrop klonowy itp, itd) aby poprawić smak naszego bardzo zdrowego napoju 🙂

Pijemy gorące!Imbir, kardamon i cynamon powinny zrównoważyć właściwości chłodzące hibiskusa i powinno być nam cieplutko. Przynajmniej mi było po tej mieszance 😉

No to do usłyszenia Misie Ptysie! 😀
EosCris


 

Kotlety jaglano orkiszowe z marchewką


Witajcie!

dziś dam Wam przepis na kotleciki, które uwielbiamy  z Robertem 🙂

Jak już wiecie, robię je często na weekend gdy są Masaże 🙂 Przygotowuje je zawsze dzień wcześniej aby mogły dobrze  przejść przyprawami 🙂 .  Potem tylko formuję kotleciki i wrzucam na patelnię aby się pięknie zarumieniły.

A więc, potrzebne nam będzie:

1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej

1 szklanka ugotowanej kaszy orkiszowej

3 większe marchewki

2 cebule

1 jabłko

1 łyżka posiekanej zielonej pietruszki

0,5 szklanki pestek uprażonego słonecznika

2 łyżki posiekanej zielonej natki pietruszki

2 jaja

bułka tarta (do środka)

sól, pieprz, pieprz ziołowy, papryka wędzona, pieprz cayenne, kolendra. 

Do obtoczenia kotlecików – bułka tarta lub zmielone płatki owsiane 

Ugotowaną kaszę, wrzucamy do miski.

kotlety jaglano orkiszowe irn2

Marchewkę ścieramy na drobnych oczkach wprost do naszej kaszy. Cebulkę obieramy i siekamy drobno, wrzucamy na patelnie skropioną oliwą i podsmażamy dodając w międzyczasie obrane jabłuszko i starte na dużych oczkach. Gdy już się podsmaży, wrzucamy do miski z kaszą. Dodajemy przyprawy wedle uznania i smaku. Ja przyprawiam dość wyraźnie gdyż nie przepadam za mdłym jedzeniem… Zawsze powiadam, że życie musi mieć wyraźny smak 😉 Potem wrzucam jedno jajo i trochę bułki tartej.

kotlety jaglano orkiszowe irn3

Nie za dużo żeby nie wyszły nam suchary jaglane 😛  Wszystko mieszamy i wstawiamy do lodówki. Jak wiecie ja robię następnego dnia ale jak Wy będziecie je robić to potrzymajcie w lodówce chociaż z 2 godziny aby wszystko się „przegryzło”.  Kotlety będą smakować lepiej 🙂 .

kotlety jaglano orkiszowe irn

Dobra, gdy już wszystko się przegryzie, to zabieramy się za smażenie. Drugie jajo rozbijamy w głębokim talerzu, na drugim sypiemy bułkę tartą lub płatki owsiane i formujemy z naszej masy kotleciki, maczamy najpierw w jaju a potem w bułce i kładziemy na rozgrzany olej. Smażymy z obu stron aby się zarumieniły i ściągamy na ręcznik papierowy w celu odsączenia nadmiaru tłuszczu.

Gotujemy ziemniaczki, fasolkę robimy surówkę, co uważacie i na co macie chęć i zażeracie się 😉

Smacznego i życzę Wam udanych kotlecików 🙂 Cześć!

Cris



 

Pasta ze słonecznika z ziołami


Cześć czołem! 😀

dziś zaprezentuję Wam pastę ze słonecznika z ziołami. Przypadła ona do gustu naszym ostatnim gościom na Masażach 🙂 Zawsze prowadzę wywiad, co kto może jeść i staram się zawsze jak mogę aby zadowolić naszych gości 😉 Przejdę jak zawsze do rzeczy aby nie przedłużać 😉

Potrzeba nam:

1 szklanka słonecznika

1 duża cebula

1 jabłko

2 łyżki koncentratu pomidorowego

10  listków bazylii

10 listków oregano

1/4 łyżki tymianku

1/4 łyżki cząbru

1-2 łyżki oliwy z oliwek

1 – 2 łyżki oliwy do smażenia

Słonecznik wrzucamy do wysokiego pojemniczka. Zalewamy wodą lekko ponad słonecznik i zostawiamy na 2 godziny.  W tym czasie zabieramy się za cebulkę. Należy ją obrać i posiekać w kostkę potem wrzucić na patelnię z oliwą  i zeszklić. Jabłko obrać, zetrzeć na tarce na grubych oczkach, dorzucić do cebuli i podsmażyć. Odstawiamy aby ostygło.  Słonecznik,  odcedzamy z nadmiaru wody i blendujemy.

pasta ze słonecznika irn 2

Dodajemy, podsmażoną cebulkę, koncentrat pomidorowy, wszystkie zioła, oliwa z oliwek i wszystko razem blendujemy na jednolitą masę. Przekładamy do małej miseczki i wsadzamy do lodówki w celu schłodzenia. Po schłodzeniu, możemy szamać!

pasta ze słonecznika irn z cebulą.z koncentratem jpg

Smacznego i do napisania! Hej! 😀

EosCris



 

Kotlety z kaszy jęczmienno – jaglanej po meksykańsku


Witajcie,

ostatnio robiłam kotleciki jak w tytule jagalno jęczmienne po meksykańsku. Bardzo mi smakowały, lubię je także na zimno skubać 😉 Po prostu zakochałam się we wszystkich kotlecikach z kaszy! Polecam je wam gdyż są bardzo zdrowe a nie wymagają nie wiadomo jakiego nakładu finansowego i jak dla mnie czasowego. Ja jestem kobietą dość zajętą i zabieganą i nie mam czasu na siedzenie w kuchni cały dzień więc dania, które robi się szybko są idealne dla mnie 😛

Tak więc do dzieła!

Potrzebujemy:

0,5 szklanki kaszy jaglanej

0,5 szklanki kaszy jęczmiennej

0,5 puszki kukurydzy 

1 puszka czerwonej fasolki

2 jaja

1 łyżka  natki pietruszki

1 łyżka posiekanej bazylii

1 łyżka posiekanego oregano

1 sztuka suszej papryczki chili

1 duża cebula (ja wrzuciłam czerwoną)

1/4 łyżeczki zmielonej kolendry (świeża kolendra łagodzi ostry smak chili w kuchni meksykańskiej)

1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego

1 szklanka zmielonych płatków owsianych

sól i pieprz do smaku

olej do smażenia

Najpierw musimy ugotować kaszę. Ja osobiście po ugotowaniu kaszy nie przepłukuje jej w zimnej wodzie, lubię gdy się klei 😉

Całą kaszę wrzucamy do miski, dodajemy kukurydzę. Cebulę siekamy na drobno i dorzucamy do miski. Fasolkę dzielimy na połowę, jedną część siekamy na kawałki

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn4

a drugą wrzucamy do blendera i dodajemy koncentrat, kolendrę, papryczkę chili, sól i pieprz  blendujemy na jednolita masę i obie fasolki wrzucamy do miski z kaszą. Dodajemy zieleninę, jajo i trochę płatków owsianych. Wszystko mieszamy i jeśli masa się rozpada dodajemy więcej płatków owsianych, żeby można było spokojnie formować kotleciki.

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn.3jpg

Tak zrobioną masę wkładam do lodówki na co najmniej 1 godzinę aby wszystko się ze sobą połączyło i nie rozpadało na patelni.

Po tym czasie wyciągam z lodówki roztrzepuję jajo w misce, do drugiej wkładam płatki owsiane i formuje kotleciki, maczam najpierw w jajku a potem w płatkach i wrzucam na rozgrzany olej.

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn2

Smażę aż się zarumienią z oby dwu stron i ściągając z patelni rozkładam na ręczniku papierowym aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

kotlety jaglano jęczmienne mexykanskie irn

Jest jeszcze opcja upieczenia tych kotlecików w piekarniku. Bierzemy blaszkę i rozkładamy na niej papier do pieczenia. Układamy nasze kotleciki lekko spłaszczając je widelcem. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy około 20 minut przekładając łopatką na drugą stronę. Tu gdzie mieszkam niestety jest to nie możliwe do wykonania gdyż ten piekarnik jest jakiś dziwny 😉 i za diabła nie potrafię w nim nic upiec! 😮 Zawsze wszystko mi się w nim przypala, dlatego wybieram opcję smażenia na oleju 😉

No i gotowe, możemy zabierać się za jedzonko. Takie kotleciki możemy jeść z surówką i ziemniakami albo same, jak kto lubi 🙂

Ja je jem na różne sposoby. Życzę Wam smacznego i udanego gotowania!

Cześć
Eos



 

Szybka tarta z jagodami i bitą śmietaną

 


 

Hejka ludziska! 😀

Miałam ogromną ochotę na coś słodkiego a że kupiłam na rynku jagody i musiałam je od razu zjeść, to postanowiłam zrobić tartę 😀 a że uwielbiam wszystko z bita śmietaną to nie mogło jej zabraknąć na tym cieście 😛

Tartę zagniatamy bardzo szybko a dlaczego to powiem za chwilę 🙂

Potrzebne nam będzie:

1 szklanka mąki kukurydzianej

1 szklanka mąki krupczatki

1 kostka masła (musi być zimne)

4 żółtka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 cukier wanilinowy lub olejek

Ja zawsze do każdego ciasta daję pół łyżeczki kurkumy aby ciasto było koloru żółtego 🙂

3/4 szklanki cukru

0,5 litra jagód

0,5 litra śmietany 30% (musi być dobrze schłodzona)

2 x śmietanfix (takie coś do usztywnienia śmietany, coby nam się nie rozpłynęło po paru minutach

0,5 szklanki cukru pudru

1 galaretka cytrynowa

1 galaretka agrestowa 

bułka tarta i oliwa do wysmarowania blaszki

Dobra zacznę od tego dlaczego trzeba szybko zagniatać ciasto na tartę, ponieważ im dłużej je gnieciemy to po upieczeniu będziemy mieli twardego klocka :/ . Musicie jeszcze wiedzieć, że tarta lubi zimne masło a nie z temperatury pokojowej. Tak samo dobrze jest mieć zimne ręce. Ja robię w ten sposób:

Mąkę przesiewam przez sitko z proszkiem do pieczenia i cukrem wanilinowym, wsypuję cukier, dodaje żółtka i kroję masło w kostkę.

tarta z jagodami i śmietana10 irn

Szybko zagniatam i wkładam takie ciasto na 1 godzinę do lodówki, żeby się nieco schłodziło. Po tym czasie wyciągam ciasto z lodówki i szybko wałkuję na blacie kuchennym oprószonym mąką.

tarta z jagodami i śmietana9 irn

Pędzelkiem rozsmarowuję na blaszce do tary oliwę i posypuję bułką tartą. Rozwałkowane ciasto wkładam do blaszki i nadmiar ciast odcinam. Nakłuwam widelcem całe ciasto aby powietrze dochodziło i ciasto się ładnie całe upiekło w środku.

tarta z jagodami i śmietana8 irn

Wkładam do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni  na 20 -25 minut, piekę bez termoobiegu bo w tym piekarniku nie mam 😛

W tym czasie gotuję wodę i rozrabiam galaretkę. Normalnie w przepisie jest, że jedna galaretka na 0,5 litra wody, ja zawsze robię 2 galaretki w 0,5 litra wody wtedy mam pewność, że galaretka się zetnie 🙂 Tak wymieszaną galaretkę schładzam.

Gdy ciasto się upiecze, wyciągam je i również schładzam.

tarta z jagodami i śmietana7 irn

Rozkładam jagody i łyżką rozlewam po całości galaretkę ale nie wylewam całej tylko odrobinę.

tarta z jagodami i śmietana4 irn

Ciasto z jagodami wkładam do lodówki aby galaretka stężała szybciej. W między czasie gdy czas stygnięcia galaretki wydłuża się w nieskończoność, biorę śmietanę i ubijam ją na sztywno z cukrem pudrem i śmietanfixem. Pamiętajcie o tym aby zbyt długo nie ubijać śmietany bo zacznie wam się robić masło ;). Po ubiciu chowamy do lodówki.

Galaretka na cieście się ścięła i możemy resztę galaretki wylać na nasze jagody i z powrotem schować ciasto do lodówki aby sobie spokojnie tężało. To już trwa krótką chwilę. Po tym czasie wyciągamy ciacho i nakładamy bitą śmietanę. Tadam! To wszystko.

tarta z jagodami i śmietana3 irn

Mamy ciasto zrobione i możemy zabierać się za szamanie 😛 Zostawcie trochę jagód do posypania śmietany będzie wyglądało lepiej, ja niestety pojadłam wszystkie, zapominając o tym żeby to zrobić 😉

Odwiedziłam koleżankę w szpitalu i zaserwowałam jej to ciasto i mówiła, że jest dobre. Mi również ono smakowało bardzo. Wchłonęłam prawie od razu 😛

tarta z jagodami i śmietana irn

No to życzę Wam kochani udanych eksperymentów w kuchni i do następnego! Hej!

Eos



 

Pasta z kaszy jaglanej i jajek


Cześć Ludzie,

Nag champa odpalona i mogę zabierać się za robotę. Kolejne smarowidło do chleba 🙂

Pastę serwuję również dla moich gości kochanych na Ceremonii Masażu Mocy.

Nie potrafię się bez nich obejść 😛

Potrzebujemy  do tego:

1 szklankę ugotowanej kaszy jaglanej 

4 jajka

1 -2 łyżki oliwy z oliwek lub winogron

szczypiorek według uznania

sól,pieprz, kurkuma, 

Kaszę wkładamy do wysokiego kubka, najlepiej od blendera.

pasta z kaszy jaglanej z jajem4 irn

Dodajemy oliwę przyprawy i blendujemy na jednolitą masę.

Jaja siekamy

jaja irn kuchnia

na drobniesze kawałki i wrzucamy do kubka i blendujemy razem z kaszą.  w międzyczasie siekamy szczypiorek.

szczypiorek irn kuchnia

Tak wymieszane składniki łączymy z pokrjonym szczypiorkiem ale już nie blendujemy tylko mieszamy widelcem.

pasta z kaszy jaglanej z jajem irn

Wkładamy do lodówki na kilka godzin. Po tym czasie możemy śmiało jeść 🙂 Podajemy z chrupkim pieczywkiem i pomidorem 🙂

pasta z kaszy jaglanej z jajem2 irn

Smaczengo !

Eos


 

Pasta ze słonecznika z ziołami


Cześć Kochani,

zakochałam się w pastach do chleba ze słonecznika 🙂 Są poprostu super! Dziś przedstawię Wam pastę z ziołami.

Robi się ją bardzo łatwo, pod warunkiem, że mamy dobry blender ale po namoczeniu słonecznika to i blender o słabej mocy sobie poradzi 🙂

Do wykonania pasty potrzebne będzie :

1 szklanka słonecznika 

1 – 2 łyżki oliwy z oliwek albo winogron

garść świeżej pietruszki

garść świeżej bazyli

garść świeżego oregano

2 łyżki koncentratu pomidorowego

sól, pieprz, imbir suszony, kurkuma, 

Słonecznik wkładamy do wysokiego kubka, najlepiej takiego od blendera. Zalewamy przegotowaną wodą tak aby zakryty był cały słonecznik, ja leję centymetr ponad masę. Zostawiamy najlepiej na całą noc ale 2-4 godziny też dadzą radę aby zmiękczyć nasz słonecznik 🙂

pasta ze słonecznika irn

Po namoczeniu, jeśli słonecznik nie wchłonoł całej wody, to należy ją odlać. Dodajemy oliwę i blendujemy. Zioła siekamy (ja akurat nie posiekałam i żałowałam tego strasznie 😉 bo się męczyłam z frędzlami pietruszki 😛 )

pasta ze słonecznika irn z ziołami

i dodajemy do kubeczka, dorzucamy po szczypcie przypraw i wszystko blendujemy na jednolitą masę. Sprawdzamy smak i jeśli zachodzi taka potrzeba doprawiamy do polepszenia smaku. Tadam! Gotowe! Możemy się zajadać! 😀

Czasem udaje mi się schłodzić w lodówce i dopiero jeść taką pastę ale najczęściej kończy się tak, że jem ryżowego wafla już odrazu! 😀

Życzę udanych eksperymentów i smacznego!

Eos

Ps. W stercie zdjęć zagineły mi zdjęcia z pastami 🙁 Wybaczcie, postaram się jak najszybciej je uzupełnić :*


 

Szybka surówka z pora


Witajcie moi kochani,

dnia dzisiejszego podzielę się z Wami przepisem na surówkę z pora. Jadłam ją po raz pierwszy u mojej koleżanki. jest przepyszna i bardzo często gości u mnie na stole jako dodatek do obiadu ale nie tylko 😉

Wykonanie jest dość proste, jak zawsze to bywa z surówkami tego typu.

Może tego nie mówiłam ale jeszcze pare lat temu gotowanie było moim przekleństwem 😉 a dziś… dziś odpalam sobie świeczunię na czakrę korony i łączę się ze Żródełkiem i gotuję same pyszności 😀

Więc będziemy potrzebować:

1 duży por, konkretnie jego białą część

2 marchewki, ja zawsze wybieram te duże

2 jabłka

1 puszka kukurydzy

0.5 cytryny

2-3 łyżki jogurtu naturalnego greckiego

2 łyżki majonezu

sól, pieprz, czarnuszka(opcjonalnie)

Por obieramy, myjemy i kroimy w cienkie plasterki. Solimy i ugniatamy aby por puścił swój sok. Spowoduje to, że por zmięknie i nie będzie gorzkawy w naszej surówce. Gdy por puści sok. odciskamy go i wylewamy.  Marchewkę obieramy, myjemy i ścieramy na dużych oczkach, tak samo postępujemy z jabłkiem.  Wszystko ląduje w głębokiej misce.  Została nam jeszcze kukurydza. Należy ją odcedzić i dorzucić do miski.

surówka z pora irn

Cytrynę wyciskamy i wlewamy do miski. Dodajemy pieprz, czarnuszkę, majonez i jogurt. Wszystko mieszamy, sprawdzamy czy jest odpowiednio przyprawiona i odstawiamy na 1 – 2 h do lodówki.

Cała filozofia zrobienia tej surówki 🙂 Jest na prawdę przepyszna i ciężko jej przepuścić 😉

Życzę Wam smacznego i udanych experymentów.

Eos



 

Jak zrobić sos pieczarkowy?


Cześć Wszystkim,

z racji, że będę smażyć na grillu rybkę (po ostatnich ćwiczeniach z Robertem, jestem wykończona 😉 więc muszę się wzmocnić 😉 😀 )  to postanowiłam do niej dorobić sos z pieczarek. Pomyślałam, że będą się razem dobrze komponować z młodymi ziemniakami 😀

Wiadomo, że się nie pomyliłam 😉 hehe skromność nie jest moją wadą a zaletą 😉

Zrobiłam ten sos nieco inaczej, zaraz dowiecie się jak 🙂

Nie będę Wam się rozpisywać tylko przejdę odrazu do rzeczy.

Produkty potrzebne do przyrządzenia sosu:

300 g pieczarek

2 cebule

1 śmietana 12% (ja dodaję kwaśną, choć niektórzy biorą słodką. Wolny wybór 😉 )

1 szklanka wody

olej do smażenia

1 łyżka masła (najlepiej klarowanego)

ziele angielskie, liść laurowy, sól, pieprz

Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Zeszklić na patelni i zdjąć na miseczkę. Gdy cebulka się smaży to należy podzielić pieczarki na połowę. Jedną część poszatkować malakserem a drugą część pokroić w plasterki. Na patelnie nalałać olej i wrzucić jedną część poszatkowanych pieczarek,

sos pieczarkowy2 irn

lekko osolić i dusić aż pieczarki odparują cała wodę. Na drugiej patelni zrobić to samo z pozostałymi pieczarkami z tym, że będzie tutaj mała różnica gdyż plasterki pieczarek pięknie nam się zarumienią.

Gdy pieczarki odparują wodę wkałdamy wszystko na jedną patelnię i dodajemy podsmażoną cebulę, kilka ziarenek ziela angielskiego, 2-3 listki liścia laurowego, pieprz. Sól daliśmy na początku do pieczarek ;). Wlewamy wodę i dusimy pod przykryciem kilka minut.

sos pieczarkowy irn

Ściągamy z ognia i czekamy aż trochę przestygnie sos i wlewamy śmietanę.

Powiem Wam sposób mojej babci, należy wlać śmietanę do miski dodać do niej trochę gorącego sosu z garnka czy patelni i szybko mieszać. Tak wymieszaną śmietanę możemy spokojnie wlać do gorącego sosu nie narażając się na zważenie całej potrawy 🙂

Tadam! Gotowe!

sos pieczarkowy 4irn

Możecie dodać posiekanej zielonej pietruszki, też będzie smakowało wyśmienicie 🙂

Smacznego i do następnego wpisu! Cześć!

EosCris



 

Jaja faszerowane łososiem


Witam wieczorową porą 🙂

Na Ceremonialną kolację przygotowałam, jaja faszerowane łososiem.

Myślałam i myślałam i wymysliłam 😉 Co tu dużo mówić , wszystko jest tak proste i szybkie w przygotowaniu, że aż szkoda nie wypróbować tego przepisu 😉

Potrzebujemy:

5 jaj ugotowanych na twardo

1 puszka łososia w sosie własnym

0.5 pęczka natki pietruszki

1 łyżka majonezu

sól, pieprz

Jaja obieramy i przekrawamy na połowę. wyciągamy żółtka i wkładamy najlepiej na głeboki talerz (będzie wygodniej mieszać z łososiem). Łososia otwieramy i odsączamy na sitku z zalewy, dodajemy do żółtek. Pietruszkę drobno siekamy i również wrzucamy do żółtek. Dodajemy sól, pieprz i majonez, wszystko dokładnie mieszamy widelcem na jednolitą masę. Tak otrzymaną masę należy schłodzić conajmniej 1 godzinę w lodówce a potem moemy przystąpić do wypełniania białek. Białka wykładamy na sałatę i przystępujemy do wypełniania. ja użyłam sztycy do ciasta z „gwiazdkową” końcówką 😉 Po wypełnieniu wszystkich jaj przyozdabiamy listkami pietruszki i finito! Można się zajadać!

jaja faszerowane łososiem2

Ostrzegam jednak… Jaja wciągają i moga zniknąć szybko z półmiska 😉

Udanego tworzenia! Bye!

Eos